Barcelona – podstawowe informacje

IMGP4699

Już za chwilkę zacznę wrzucać zdjęcia z pobytu w Barcelonie. Pomyślałam jednak, że może komuś przydadzą się moje porady i opinie dotyczące tego miasta. Zaczynam więc od przewodnika – a raczej od moich komentarzy do przewodników:)

  1. Dojazd – leciałam z Krakowa liniami Ryanair, a to oznacza, że wylądowałam w Gironie. Loty można znaleźć w naprawdę ciekawych cenach (100-200zł), doliczcie sobie jednak dodatkowe opłaty za bagaż + dojazd do samej Barcelony (16EUR w jedną stronę, 25 kupując od razu 2 przejazdy). znalazłam gdzieś na forach info o lepszym sposobie dotarcia do Barcelony – bus do Girony + pociąg do Barcelony. sprawdziłam jednak ceny i wszystko zależy od godziny wyjazdu. bus kosztuje co prawda poniżej 2 EUR, ale pociąg od 8 do 31 (można sprawdzić TUTAJ). metodę łączoną polecam jednak z innego powodu – Gironę naprawdę warto zwiedzić!
  2. Hotele/hostele – warto dużo wcześniej poszukać sobie noclegu. Barcelona do tanich nie należy i choć w różnych wyszukiwarkach ceny wydają się czasem kuszące, to potem szybko okazuje się, że to jednak kwestia standardów. Nie chciałam wydawać majątku i okazało się, że mam duży problem ze znalezieniem skromnego choćby pokoju z prywatną łazienką. Przeważnie hostele oferują poza pokojami wieloosobowymi również takie prywatne, ale jednak łazienki są na korytarzu. Nie każdemu to odpowiada, więc szukajcie wcześniej 🙂 Ostatecznie trafiłam TU – bardzo dobra lokalizacja (15min spacerkiem od dworca autobusowego, kilka minut do stacji metra, niedaleko Sagrada, arena walki byków i muzeum designu), czysto (codzienne sprzątanie w pokojach), ale przed rezerwacją dokładnie poczytajcie o pokoju na który się decydujecie (wiedziałam, że mój pokój jest mały, była promocja, więc się zdecydowaliśmy – nie spodziewałam się jednak takiej mikrołazienki).
  3. Jedzenie – za ok 11 EUR można skorzystać z http://www.frescco.com/ na zasadzie jemy ile chcemy. duży wybór warzyw/sałatek, zupa, makarony, mięsko (w tym grillowane), owoce morza (opcja z makaronem, ryby z grilla), kawa, napoje, desery, owoce. niekoniecznie polecam wielkim smakoszom, to coś jak all inclusive w hotelach. trzeba pamiętać, że w weekendy jest nieco drożej. na polskich forach (i nie tylko, są też reklamy w przewodnikach) można znaleźć informacje o http://lafondadelport.com/ to taka portowa restauracja oferująca spory wybór owoców morza. Również mają opcję menu dnia (od 11 EUR). na ich stronie można sobie sprawdzić co proponują w danym dniu. Nie przesadzałabym jednak z ilością tego jedzenia (bo takie opinie można przeczytać) – nie wyszłam głodna, dania były smaczne, ale porcje takie restauracyjne a nie polskobarowe:) menu jest wyłącznie po hiszpańsku, ale mają darmowe wifi, można sobie tłumaczyć 🙂 ruch jest spory, więc ustawiają się kolejki oczekujących na stolik. IMGP5253 WP_20160323_15_02_24_ProSprawdziliśmy niestety jedną z miliona bardzo podobnych do siebie restauracji przy La Rambla oferujących w tych samych wszędzie cenach (ok 9EUR) tapas i paellę, czyli tradycyjne przystawki i tradycyjne danie z ryżu i najczęściej z owocami morza (ale opcje są różne do wyboru) podawane na gorącej patelni 🙂 danie zacne, ale w tych typowo turystycznych miejscach porcje są malutkie, dodatków niewiele. Jeżeli naprawdę chcecie poznać tę potrawę to sugeruje wybierać jednak droższe miejsca (albo wspomnianą wyżej la fonda del port i zamówienie z karty). Szukając miejsca na niewielki lunchyk trafiliśmy do http://www.crepsbarcelona.com/  – naleśniki na słono i słodko, ceny od 4 EUR do 12 EUR w zależności od dodatków. Smacznie i przyjemnie, warto wstąpić 🙂 IMGP5628
Reklamy
This entry was published on 10 kwietnia 2016 at 20:35. It’s filed under Byłam-widziałam, Przemyślenia, Zdjęcia and tagged , , , , , , , , , , , . Bookmark the permalink. Follow any comments here with the RSS feed for this post.

2 thoughts on “Barcelona – podstawowe informacje

  1. Ciekawy wpis. Ja w Barcelonie przeżyłem trzy tygodnie wydając na jedzenie grosze 🙂 Śniadania jadłem sobie na LaRabmla, idąc w stronę portu po prawej stronie jest carrefour, w którym można kupić tanio, czyli w normalnej, ludzkiej cenie różne fajne rzeczy na śniadanko, choćby bagietkę i jakiś jogurt, ser, warzywa, zawsze jadłem to sobie w porcie na ławeczce. Na deser można kupić sobie sałatkę ze świeżych owoców, nawet za 1 euro na targu La Boquiera (też przy La Rambla). Na obiadek prawie codziennie chodziłem na plac na Barcelonetcie, był tam sklep, w którym sprzedawali ciepłe jedzenie na wagę, ale kupowali tam mieszkańcy, a nie turyści 🙂 Za 2-3 euro można było się najeść do syta, ciepłego dobrego jedzenia, np. spaghetti, albo jakiegoś mięska, albo innych potraw. Taniej niż w Polsce się stołowałem w tej Barcelonie. Po za tym ze dwa razy zjadłem pizzę w cenie około 4 euro i kilka razy pyszny kebab w muzułmańskiej dzielnicy El Raval, też w cenie około 4-5 euro. Wcale nie trzeba wydawać 10 euro za jakieś ohydne tapas, którym się nawet człowiek nie naje, a po za tym to obrzydliwe jest jak cholera 🙂
    Pozdrawiam serdecznie 🙂

    • da się tanio, pewnie:) też robiliśmy kanapki z zakupów marketowych i oczywiście owocki na drogę 🙂 jak w każdym mieście da się znaleźć ciekawe miejsca niekoniecznie dla milionerów – może ktoś jeszcze coś poleci?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: