na zielono

DSCN4841

Kolejne dziełko koronkowe. Poświęciłam wiele godzin na zrobienie tej misy – niestety dopiero po wyjęciu z pieca efektu końcowego, zobaczyłam co powinnam jeszcze poprawić. Dość narzekań:) tuż po mojej misie antycznej to moje ulubione dziełko:) Pracując nad tą misą zrozumiałam jak ważne jest posiadanie czasu. Na różnych kursach można dość szybko stworzyć całkiem podobne rzeczy, ale np z niewyraźnym wzorem koronki, z kolorem innym niż zaplanowany, lekko powykrzywiane… Prowadzący zazwyczaj powtarzają, że nie ma gwarancji na to, co wyciągniemy z pieca, szkliwa różnie reagują, glina pęka i się kurczy itd. To oczywiście jest prawda, ale wiele przypadkowych błędów można wyeliminować poświęcając pracy dużo czasu. Aby mieć pewność, że doczepiane fragmenty (koronkowe półkwiatki na brzegach) nie odpadną, misa przez 2 tygodnie schła otulona podpórkami z gazet (kołnierz ochronny). Dopiero po takim czasie została wypalona – nic nie odpadło i nic się nie wykrzywiło. Pierwszy raz używałam papieru ściernego, aby nadać misie gładkość przed pomalowaniem (kolejna godzina). Malowanie to kolejne 2 godziny (warstwa zielona, następnie wycieranie, aby kolor został tylko wg wzoru, potem kilka razy nakładałam szkliwo bezbarwne). Korzystam z pracowni na godziny – nie kończy mi się kurs (nie ma presji, że dziś lepimy, za tydzień malujemy i koniec), nikt mnie nie wygania.  Taka jest różnica między dziełkiem z kursu, a pracą bez ograniczeń czasowych:)

DSCN4857 DSCN4859 DSCN4864

Reklamy
This entry was published on 19 stycznia 2014 at 15:00. It’s filed under Ceramika and tagged , , , , . Bookmark the permalink. Follow any comments here with the RSS feed for this post.

14 thoughts on “na zielono

  1. podziwiam to koronkowa robota

  2. Śliczne! Gratuluję talentu! 🙂

  3. Jestem pod wrażeniem! Napisz tylko, JAK Ty to robisz?

    • jak się już znajdzie czas to sprawa jest prosta:) wzór po prostu odciskam ze zwykłej koronki. na rozwałkowanej glinie rozkładam serwetkę i wałkuję dalej:) półkwiatki robiłam tak samo, tylko każdy oddzielnie. Koronkę trzeba bardzo delikatnie usunąć, żeby nie zepsuć wzoru. potem środek układa się na jakiejś formie (u mnie duża kula) i po kolei trzeba doklejać mniejsze elementy. służę pomocą, gdybyś miała ochotę spróbować i potrzebowała więcej rad. jeżeli jednak nie masz pieca to i tak trzeba znaleźć jakąś pracownię – a tam na pewno pomogą.

  4. Piekna! Moim marzeniem jest wziac udzial w takim kursie i sama tworzyc…moze kiedys!:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: