Zawoja i okolice – w starym stylu, cz. III

DSCN4831

Tak jak wspominałam wyciągi były nieczynne, więc wykorzystaliśmy urlop na zwiedzanie Zawoi i okolic. Koniecznie muszę tam wrócić, gdy będzie ciepło i słonecznie. Patrząc na chatki w skansenie zastanawiałam się jak spece od sprzedaży nieruchomości określiliby domy z takimi widokami skoro w Krakowie „mieszkanie widokowe” to po prostu takie położone wyżej niż na 5 piętrze:) Ciągle szukam mieszkania i mam już dość ich kodu. Inne przykłady? mieszkanie do samodzielnej aranżacji, to kompletna ruina do generalnego remontu. Zielona część Krakowa to już prawie Kielce, albo Zakopane. Mieszkanie dobrze skomunikowane to takie przy torach tramwajowych, kolejowych, albo przy lotnisku – tak czy siak super głośne. Ciąg dalszy pewnie nastąpi:)

DSCN4837 DSCN4839 DSCN4813 DSCN4816 DSCN4830

Reklamy
This entry was published on 16 stycznia 2014 at 14:02. It’s filed under Byłam-widziałam, Zdjęcia and tagged , , , , . Bookmark the permalink. Follow any comments here with the RSS feed for this post.

8 thoughts on “Zawoja i okolice – w starym stylu, cz. III

  1. Ale klimatyczne zdjęcia 🙂 powodzenia w szukaniu mieszkania

  2. Piękne zdjęcia! To się nazywa talent!

  3. Nie zazdroszczę szukania mieszkania, wspominam to jako koszmar. Szczególnie agentów nieruchomości.
    A zdjęcia jak zwykle fantastyczne, tęsknię za górami, muszę się czem prędzej wybrać.

    • ehh… nie wiem po co wymieniam im wszystkie moje wymagania, skoro potem zasypują mnie beznadziejnymi mieszkaniami z hasłem „nie do końca to, czego pani szuka, ale jestem pewny, że się spodoba”. a góry, cóż – pogoda jakaś taka wredna. ale już wkrótce zaprezentuję miejski odpowiednik pięknych polskich gór, może Ci się spodoba:)

      • Miejski odpowiednik…. Hmm czyżby wieżowce? Przyjeżdżasz do Wrocławia obfotografować Sky Towera? 🙂
        A co do agentów – stary chwyt. Dałam się kilka razy nabrać na ogłoszenie o pięknym mieszkaniu w atrakcyjnej cenie, dzwoniłam po paru minutach od ukazania się ogłoszenia i okazywało się, że to mieszkanie co prawda jest już zaklepane/sprzedane, ale mają inne, równie fajne – 10 km w inną stronę, 20 m kw. mniejsze, a 50 tys. zł, droższe. No ale też o k a z j a.
        Szukaj bez pośredników. W Polsce pośrednik nawet księgi wieczystej nie sprawdza, nie mierzy powierzchni, a na dodatek zależy mu, żeby mieszkanie sprzedać Ci jak najdrożej, bo od tego zależy, ile mu zapłacisz prowizji. Nonsens. Szukaj bez pośredników. Ja polecam rynek pierwotny,
        przynajmniej nie trzeba tapet zrywać i glazury skuwać 😉

        • na jednym z takich spotkań pośrednik przyznał mi się, że jeszcze nie widział mieszkania, które wcześniej tak zachwalał jako idealne…przyznał się, bo na miejscu okazało się okropną porażką… a szukam długo, bo dopadły mnie wątpliwości – czy chcę na 100% wiązać się z Krakowem? i takie tam:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: