Bieszczady County

196

Po Bieszczadach krążyłam głównie w poszukiwaniu starych cerkwi (zaprezentuje następnym razem te, które znalazłam). Nie sposób jednak nie zatrzymywać się tam co chwila na robienie zdjęć:) Mam nadzieję, że będzie to kolejna inspiracja dla szukających pomysłów na letni weekend.  Ja po pierwszej wizycie już mam w głowie mało realny jak na chwilę obecną plan przeprowadzki. Nie wiem jak poradziłabym sobie bez kin, teatrów, muzeów, restauracji i co tam jeszcze miasta mają do zaoferowania (o pracy nie wspominając), ale wrażenia były na tyle miłe, że gdzieś z tyłu głowy plan na dom właśnie w tych rejonach pozostał.

050 122 widok na Lutowiska 128 Lipie 137

Reklamy
This entry was published on 25 lipca 2013 at 18:37. It’s filed under Byłam-widziałam, Zdjęcia and tagged , , , , . Bookmark the permalink. Follow any comments here with the RSS feed for this post.

30 thoughts on “Bieszczady County

  1. Piękne:), tak samo się czuje, jak jestem u siebie na działce, na zapyziałej wsi na końcu świata, pagórki, pola, lasy, polne drogi, kocham takie klimaty:). Bardzo przyjemne zdjęcia!

    • dzięki! całe życie mieszkam w bloku i jakoś posiadanie domu wydawało mi się dziwne – dopóki nie pojechałam w Bieszczady właśnie:)

  2. Mamjakty, Ty chyba jesteś Lwem, bo dużo i ciekawie podróżujesz.
    Ja byłam w zeszłym roku w Bieszczadach, ale zdjęć tak pięknych jak Twoje nie mam .
    A żeby było Ci nostalgicznie , posłuchaj piosenki Krysi Prońko „Deszcz w Cisnej”, ja jak byłam to akurat padało tylko w Cisnej.
    Pozdrowienia i buziak dla Ciebie

  3. Piękne! Byłam w Bieszczadach jesienią zeszłego roku, ale nie wzięłam aparatu (miałam tylko nędzniutki w komórce) i plułam sobie w brodę, że nie mogę utrwalić widoków.

  4. Co prawda nie przepadam z Bieszczadami, bo nie ogarniam tej fascynacji, ale trzeba przyznać, że zdjęcia są pierwsza klasa!

  5. Piękne zdjęcia.
    I widoki.
    Może faktycznie „ten kierunek”?
    Pozdrawiam!

  6. Nice countryside. I especially like the last photo with the hills and summer flowers.

  7. peregrinopl on said:

    Bieszczady są magiczne . Pięknie było przeczytać Twoją notkę
    Tęsknię za Połoninami od wielu lat .. są niesamowicie piękne rude w kolorach jesieni .. a ciekwaostką jest że ponoć za Halicza przy dobrej widoczności w nocy można ujrzeć światła Lwowa :^) .. ale ja 25 lat temu ich nie zobaczyłem .. musze powrócić ..
    słoneczne pozdrowienia :^)

    • niestety nie znam Bieszczad tak dobrze jak Tatr (choć i tu wiele mi brakuje:)) – to jest miejsce, które koniecznie muszę jeszcze poodkrywać. A teraz będę już wiedzieć, że mam wypatrywać Lwowa!:)

  8. peregrinopl on said:

    właśnie doczytałem w komentarzu że Ty jesteś Lwem z 16.08 .. ja tylko jeden dzień później … bardzo ciepło pozdrawiam :^)

    • O proszę, więc będziemy świętować razem:) Nie wiem jak Ty, ale ja zawsze korzystam z urlopu w tym czasie – uwielbiam więc urodzinowy tydzień choć przypomina, że latka lecą:)

  9. Cudo! Uwielbiam ten kawałek świata! 🙂

  10. vannzaw on said:

    Bieszczady, uwielbiam te góry, raz byłam i się w nich zauroczyłam, wspaniałe, chodziłam po nich i niby byłam zmęczona tymi spacerami ale w sumie to jak tylko wracałam do hotelu od razu bym jeszcze pochodziła 😀
    http://vannzaws.wordpress.com/

  11. Ja zdecydowanie wolę wysokie góry, szczyty spowite we mgle… ach… 😉 Piękne zdjęcia, oczy można nacieszyć. A ja Ci powiem, że można żyć bez kin, teatrów, muzeów i restauracji… Po prostu to wybór stylu życia i kwestia zmian przyzwyczajeń. A zawsze wyruszenie do dużego miasta, jak się mieszka w tak odległych miejscach, to swego rodzaju rytuał i coś niezwykle ciekawego;) Ale znam wiele osób, które nawet gdyby dostały duuużo kasy za przeprowadzkę na prowincję, nawet w najpiękniejsze miejsce, by nie dały się na to namówić. PozdrawiaM;)

    • pewnie można – coraz poważniej się nad tym zastanawiam. tylko nie wiem jak miałabym zarabiać na jakimś pustkowiu:) faktycznie jak pewne rzeczy nie są powszechne to lepiej smakują – od dawna nie piję regularnie kawy w pracy, tylko dlatego, żeby się nią rozkoszować raz na jakiś czas w kawiarniach:)

      • Hmm… Zależy kto, jaki ma zawód, lub jaki pomysł na siebie wymyśli jeśli chce się przenieść w takie miejsce. Może praca zdana, praca w domu, albo totalna zmiana tego, z czego się żyje….

        • kiedyś rozmawiałam o tym ze znajomym – on uznał, że może jezuski z drzewa ciosać, a ja pewnie lepiłabym garnki:) i oczywiście wszyscy bogaci klienci wiedzieliby gdzie nas znaleźć i kupowaliby dziełka hurtowo:)

  12. Nie wiem, czy byłaś, ale polecam też cerkwie łemkowskie w Beskidzie Niskim. Naprawdę wyjątkowe budownictwo. Drewniane, w środku niewiarygodnie kolorowe, z ikonami, które wyglądają jakby je namalowało dziecko. Polecam wszystkim!

  13. Ale sikę naczytałam w komentarzach Bieszczadach.
    Posiedz trochę zimą w górach, jak Ci się spodoba to wtedy myśl o przeprowadzce A jak sie „fajnie ” prowadzi po lodzie samochód z góry w Bieszczadach.Ja prowadziłam tylko raz i dziękuję , więcej nie chcę.
    Buziaki, Marysia

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: