glina

5

 Kolejne wspomnienie starych już prac. Lepienie z gliny to jedyne zajęcie, które daje mi tak wiele satysfakcji i odpręża jednocześnie. Nadal nie rozumiem, dlaczego w Krakowie tak ciężko o dobre warsztaty. Przeważnie można trafić na kursy dla początkujących z możliwością lepienia czego się chce. Nie trafiłam jeszcze do osoby, która naprawdę chciałaby nauczyć mnie czegoś więcej niż podstaw. Oczywiście mogę próbować sama, ale bez własnego pieca samo wypalanie takich próbek mogłoby być zbyt kosztowne… Nie zrażone jednak wybieram się jutro w nowe miejsce, a czekając na pierwsze wypalanie wrzucę kilka serii starych prac.

6 7 8 9 10 11 12


Reklamy
This entry was published on 17 Maj 2013 at 23:46. It’s filed under Ceramika, Zdjęcia and tagged , , , , , , . Bookmark the permalink. Follow any comments here with the RSS feed for this post.

11 thoughts on “glina

  1. Eh, bawiłem się schnącą, na wypalaną brak czasu i miejsca. Używasz jakiejś konkretnej gliny?

    • używam tego co akurat ktoś mi da w swojej pracowni:) nie są to gładkie gliny, raczej masy szamotowe (po wypaleniu chropowate) – wolę takie szorstkie materiały. z tego co pamiętam w Krakowie pracownie kupują glinę w dawnych Zakładach Materiałów Ogniotrwałych Huty Lenina, obecnie P.M.O. Komex

  2. wow masz niesatynowanie talent do opisywania i wydobywania z rzeczywistości tego co piękne. I potrafisz takie śliczności robić 🙂 w patrze już się zakochałam 🙂

  3. Chaber1955 on said:

    Masz talent podziwiam, piękne wyroby i własne. 🙂

    • tak sobie wymyśliłam, że zrobię kiedyś talerze i miski w komplecie do własnej kuchni i jeszcze umywalki. ale to daleka droga przede mną… dlatego od dziś wracam na zajęcia!

  4. Już kiedys się zachwycałam Twoimi pracami.
    Kiedy ostatnio pytałam czy można coś od Ciebie kupić, to myślałam o prezencie ślubnym dla mojego kuzyna.
    Piękne te Twoje prace !!

    • nawet nie wiesz jak się cieszę, że Ci się moje skorupki podobają! wróciłam do lepienia i chyba udało mi się trafić do osoby, która faktycznie mnie czegoś jeszcze nauczy. już pierwsze spotkanie było odkrywcze, a wydawało mi się, że podstawy mam opanowane. może za jakiś czas zacznę produkować rzeczy na sprzedaż, zobaczymy:)

  5. Takie piękne rzeczy wykonujesz… a zobacz nigdzie się takich w sklepach nie uświadczy. Zarabiaj kobieto na tym. Może na pakamerę wrzuć?

    • myślę, że kiedyś do tego dojdzie. sprawa wygląda jednak tak, że różne moje dziełka powstają okazjonalnie. a jak coś mi się uda, to albo mam ochotę zostawić to dla siebie, albo wydać na prezent:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: