ulice Lwowa / streets of Lviv

DSCN3466

Stało się, majówkę spędziłam na Ukrainie. W 2 dni przeszłam cały Lwów wzdłuż i wszerz, a dnia 3 zwiedzałam okoliczne zamki. Dziś prezentuję zdjęcia ze spacerów. Początkowo chciałam dokładnie opisać cały wyjazd, ale chyba nadal jestem w szoku i wena nie nadchodzi:) Generalnie już rozumiem jak czują się zachodni turyści gdy trafiają do Polski:) Szczerze im współczuję, gdy jadą dalej na wschód… A Lwów – potrafi zachwycić, ale i zasmucić poziomem zniszczenia. Zdecydowanie bardziej podoba mi się dziś na zdjęciach, niż jeszcze kilka dni temu w rzeczywistości.

DSCN3246 DSCN3269 DSCN3337 DSCN3361 DSCN3382 DSCN3383 DSCN3414 DSCN3429

Reklamy
This entry was published on 10 Maj 2013 at 10:42. It’s filed under Byłam-widziałam, Zdjęcia and tagged , , , , , . Bookmark the permalink. Follow any comments here with the RSS feed for this post.

18 thoughts on “ulice Lwowa / streets of Lviv

  1. Zdjęcie przedostatnie – czy to wejście na dworzec?

  2. była, byłam w sierpniu… urokliwe ruiny 🙂

  3. Nigdy nie byłam w Lwowie, a Kraków widziałam przelotem, ale wydaje mi się, że na niektórych zdjęciach wyglądają dość podobnie 🙂 Fajne kadry, pozdrawiam!

    • wiele osób mi mówiło, że Lwów jest podobny do Krakowa – między innymi dlatego się tam wybrałam. wygląd kamienic faktycznie kojarzy się z Krakowem, ale tak ogólnie miasto wygląda wg mnie na mniejszy i zrujnowany Paryż z brukowanymi ulicami:)

  4. Chciałabym tam kiedyś pojechać.

  5. Pogmatwana ta nasza historia…
    Nigdy nie byłem, a bardzo bym chciał, więc dzięki za posta 🙂

  6. Cudowny Lwów! Miasto moich dziadków 🙂 Byłam tam kilka lat temu, niestety tylko na jednodniowej wycieczce, ale odczucia miałam podobne – piękno wymieszane z zaniedbaniem. Mam nadzieję, że kiedyś znowu będzie olśniewać.
    A zdradzisz, czy to była jakaś zorganizowana wycieczka, czy wyjazd na własną rękę? Mnie od dawna marzy się podróż na Ukrainę, przez Lwów, Kijów aż na Krym, ale znajomi – zarówno Polacy, którzy podróżowali po Ukrainie, jak i Ukraińcy mieszkający w Polsce, odradzają taką podróż na własną rękę, zwłaszcza jeśli nie będzie z nami nikogo z językiem przynajmniej rosyjskim. Szczególnie straszą skorumpowaną policją polującą na cudzoziemców. Bardzo jestem ciekawa, czy to prawda, czy tylko strachy na lachy.

    • podróż zorganizowałam sama. z Krakowa mam dobre połączenia – wybrałam nocne autokary (jechałam w nocy, potem 3 dni na miejscu i powrót nocą). zarezerwowałam sobie miejsce w hostelu (okazało się, że jednak nie mają dla mnie łóżka, bo coś źle policzyli, ale znaleźli mi hostel w samym centrum i wysłali mnie tam taksówką, więc narzekać nie mogę:)) Na miejscu kupiłam natomiast jednodniowy objazd po okolicznych zamkach – miałam za mało czasu i nie znam języka (angielski nie pomaga), więc raczej nie poradziłabym sobie sama. Policjantów widziałam wielu, ale z żadnym nie miałam do czynienia. Inna sprawa – sam Lwów był wypełniony turystami i czułam się jak w Krakowie, nie wiem jak się sprawy mają na trasie, czy w mniejszych miejscowościach.

  7. Zasmuciłaś mnie tym, co piszesz. Byłam we Lwowie jakieś sześć lat temu. Wyjeżdżałam z podobnymi odczuciami – wzruszona polskością, przerażona biedą, zszokowana kontrastami… żartowałam, że drugi raz się wybiorę, jak dotrze tam cywilizacja 😉 stąd mój smutek – nieprędko jednak się tam wybiorę…

  8. Kilka lat temu wybrałam się ze znajomymi na około 2 tyg wycieczkę przez Lwów, aż na Krym: Odessę, Simferopol, Bakczysaraj oraz Jałtę. Odczucia miałam podobne do Ciebie, z jednej strony byłam zachwycona pięknem architektury, z drugiej przerażona i zasmucona stanem w jakim się teraz znajdują. Szkoda, strasznie szkoda, i niestety raczej nie widać szans na poprawę tej sytuacji.

  9. Jakiś czas temu komentując coś wspomniałam o Lwowie, no i proszę! Pięknie! A co najbardziej spodobało Ci się we Lwowie? Jestem bardzo ciekawa!:-)

    • najbardziej podobały mi się wnętrza cerkwi. nie jestem fanką modlitw do złotych cielców, ale tak architektonicznie to naprawdę marzenie…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: