Warsztat mojego dziadka – cz. 1 / my grandfather’s workshop – part 1

P4272583

Śrubki, śrubeczki, gwoździe, młotki i piły, ale też masa rzeczy, których nazwy nie znam i mogę się tylko domyślać do czego służą. /Thumbscrews, nails, hammers and saws  but also a lot of stuff with names I don’t know and I can only guess what they are for.

P4272573 P4272574 P4272581

Reklamy
This entry was published on 5 Maj 2013 at 15:24. It’s filed under Zdjęcia and tagged , , , . Bookmark the permalink. Follow any comments here with the RSS feed for this post.

15 thoughts on “Warsztat mojego dziadka – cz. 1 / my grandfather’s workshop – part 1

  1. Obserwuję, że niestety teraz ludzie coraz mniej potrafią zrobić. A prawdziwych rzemieślników, jak na lekarstwo.

    • a ja mam wrażenie, że mimo nowoczesności tego świata o dziwo wiele zawodów nie zanika. owszem – nie widzimy np kowali przy drogach, ale wielu młodych ludzi uczy się tego rzemiosła (jak i wielu innych). często bywam na jarmarkach, festynach itp w różnych miejscowościach, gdzie prezentowane są tego typu umiejętności. naprawdę wiele młodych osób tam widuję!

      • Sporo ludzi hodowało do niedawna konie. Teraz zjawiają się nowi posiadacze koni, mimo że wielu odpadło. Kowale są akurat potrzebni, ale i tak jest ich zbyt mało.

  2. Mój tata też miał taki ciesielski prywatny warsztat w piwnicy, kiedyś w starych kamienicach piwnice były ogromne.Potrafił wszystko zrobić z drewna, W młodości mieliśmy same drewniane zabawki a jakie pomysłowe,wspominam z czułością te czasy…:-)

    • dziadek ostrzył kosę, naprawiał popsute przedmioty, albo po prostu godzinę szukał śrubki idealnej:) bardzo mi się to miejsce z nim kojarzy.

  3. u mojego dziadka stolarza było podobnie, zmarł kiedy byłam w 2 podstawówki, nie bardzo go pamiętam, ale emocje związane z zakradaniem się do warsztatu… to było coś 😉

  4. Bardzo lubię takie miejsca, szczególnie zapach…drewna i rdzy (to chyba jakaś dewiacja). Sama, w pobliżu domu rodzinnego mam podobny warsztat, a nieco dalej wciąż aktywnego (mimo wieku i pogarszającego się stanu zdrowia) kowala. 🙂

  5. Uwielbiam takie miejsca. Już same wejściowe drzwi tworzą niesamowity klimat.
    U mnie w domu rodzinnym wciąż takie miejsce jest i zawsze kiedy zjawiam się w odwiedziny zaglądam tam i wyszukuję różne skarby

  6. Ja też uwielbiam takie stare miejsca pachnące przeszłością, zawsze coś ciekawego można tam wypatrzeć 🙂

    • czasami coś ciekawego i niespodziewanego – całe szczęście już po fakcie (pół godziny w warsztacie…) okazało się, że były tam również dwie małe ropuszki:)

  7. Darzę sympatią takie drzwi. 🙂

  8. ale jakie zdjęcia ładne! te krążki na sznurku, światło przechodzące przez drzwi – bo widać, że Ty to widzisz nie tylko samymi oczami – jakoś tak się czuję jakbyś pokazała mi cząstkę swojego serca i tego skupienia i radości, które dziadek ma gdy tam siedzi. TAk jakbym mogła po cichutku siedzieć w kącie i patrzeć. :o). Fajne zdjęcia robisz!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: