wrodzona przekora, czyli zimowa Norwegia wiosną

P5087166

Można uznać, że wiosna nastała, więc przekornie wrócę do zimowych widoków:) Niech Was jednak śnieg nie zmyli – zdjęcia były robione w maju, ale za kołem podbiegunowym. Dzięki uprzejmości dobrych znajomych spędziłam jeden z majowych wydłużonych weekendów zwiedzając głównie wyspę Senja. Dziś prezentuję zdjęcia z polarnego zoo znajdującego się na południe od wyspy. Zwierzęta żyją sobie tam w miarę swobodnie na dość dużych przestrzeniach. Dlatego opłaca się tam być w wyznaczonych porach karmienia, kiedy to opiekunowie zwabiają zwierzaki jedzeniem bliżej ogrodzenia (i przy okazji sporo o nich opowiadają). W pozostałym czasie można trasę przejść i połowy nie zobaczyć. Dużym zaskoczeniem były dla mnie łosie, które okazały się gigantyczne (jakoś nie miałam wcześniej przyjemności). Dla odmiany wół piżmowy jest dość niski. takie atrakcje:)

P5087083

P5087095

P5087102

P5087131

P5087157

Reklamy
This entry was published on 13 kwietnia 2013 at 09:55. It’s filed under Byłam-widziałam, Zdjęcia and tagged , , , , , , , . Bookmark the permalink. Follow any comments here with the RSS feed for this post.

25 thoughts on “wrodzona przekora, czyli zimowa Norwegia wiosną

  1. Sympatyczne zwierzaki, ale z daleka:)

  2. Świetne zdjęcia.

  3. Uwielbiam Wołki piżmowe 🙂 Prześliczne zdjęcia 🙂

  4. I think you have visited Polar Zoo! That is one of the two zoo’s in Norway that have all the four big carnivores of Scandinavia. Nice photos.

  5. Really nice photos! 🙂 Kapitalna sprawa z tym polarnym ZOO!

    • najdziwniejszy było to, że przeszliśmy ogromny kawałek ziemi, gdzie teoretycznie powinny być renifery i nie zobaczyliśmy żadnego, natomiast one naprawdę są wszędzie w Norwegii i mam masę zdjęć z takich zwyczajnych spacerów:)

  6. Niektóre ogrody zoologiczne robią przygnębiające wrażenie… lubię takie, jak prezentujesz, gdzie oddano zwierzętom spore tereny i stworzono warunki przypominające naturalne środowisko:)

    • w Polsce podobne wrażenie zrobiło na mnie Kosewo gdzie można zobaczyć różne kopytne, czy jeleniowate. duże przestrzenie i różne gatunki.

      • Nie byłam… ale wrażenia, o których mówisz, dostarczyło nam ZOO Safari w Dvur Kralove w Czechach. Zebra na drodze, którą dzieci głaskały, podobnie jak lemurki biegające nad głowami, tuż na wyciągniecie ręki… 🙂 niezapomniane przeżycia! 🙂

      • Ja uczę się podróżować od Ciebie, Pojadę do Kosewa, niestety do Norwegii nie pojadę.
        Piekne zdjęcia, zawsze podziwiałam ludzi z pasją.
        A Ty na 100% należysz do nich

  7. Ciekawe zdjęcia z miejsca, które mimo śniegu – uwielbiam 🙂

  8. Zdjęcia piękne, ale weekend majowy w śniegu, brrrr! 😉
    A propos łosi, w Szwecji bodajże jest coś w rodzaju parku łosi, podobno ogromna frajda dla dzieci (tylko trzeba odwrócić ich wzrok od steków z łosia, mogłoby być im przykro), ale i ja bym się świetnie bawiła patrząc na łośki w prawie naturalnym środowisku 😉

    • mnie straszyła wizja gulaszu z renifera. nie dałabym się przekonać:) a w Polsce też mamy podobny park w Kosewie jak to przed chwilą Dablju pisałam.

  9. Na łosiach, w średniowieczu, czasami ludzie nawet jeździli. Wiem, że to dziwnie brzmi, ale naprawdę tak było.

    • chciałabym to zobaczyć! jest w tych zwierzętach coś niezwykłego. jakby pochodziły z innych „większych” czasów i dotrwały do dnia dzisiejszego przez przypadek.

  10. La on said:

    cudowne!!!!!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: