Gdzie jest Nancy

7308355.3

Obok tego filmu nie można przejść obojętnie:

http://www.filmweb.pl/film/Gdzie+jest+Nancy-2008-136940

Wystarczy poczytać komentarze na filmwebie – druzgocąca krytyka i wiele znaczące pochwały. Wynik: ocena raczej przeciętna. Moim zdaniem wynika to z bardzo ciężkiej tematyki poruszonej w obrazie (doskonale zresztą opracowanej i pokazanej). Nie chodzi o to, że niewiele osób zrozumie, raczej o to, że niewiele widzów jest zainteresowanych. Ale do rzeczy. Przewijają się w filmach, gazetach, czy reportażach historie molestowanych, gwałconych, bitych dzieci. Wiemy o wielu tragediach, cieszymy się, gdy sprawca zostaje zatrzymany, uspokaja nas, że dziecko znajduje się już w bezpiecznym miejscu i jest pod opieką psychologa. A co z dziećmi, które latami cierpią nieratowane przez nikogo? Które dorastają w patologicznym środowisku? Co z pokrzywdzonymi, którzy nie otrzymują wystarczającej pomocy? Których nie stać na stałe wizyty u psychologów, terapie itp?
„Gdzie jest Nancy?” to opowieść prawdziwa, to historia kobiety, która w dzieciństwie była krzywdzona przez najbliższe osoby. Znajduje spokojnego męża, z którym zaczyna nowe życie. Nieludzkie cierpienia zamienia na ciszę, pedantyzm, niemal apatyczność. Nie jest możliwe zrozumienie tego, co ma w głowie. Dla niej brutalne gwałty były przejawem miłości (wujek przecież ją kochał, dlatego właśnie z nią się bawił), a próby zwrócenia uwagi matki na zachowanie jej brata kończyły się wyzwiskami i oskarżeniami. Być może, gdyby pierwszy gwałt nastąpił później, w miarę ukształtowana psychika znalazłaby jakieś rozwiązanie – ucieczka z domu, zawiadomienie policji – albo przynajmniej po latach można by było wrócić do budowania świata od tego konkretnego momentu, bazując na wypracowanych już podstawach. A jakie podstawy kształtują się w umyśle gwałconego dziecka? do czego można wrócić, na co się powołać? Jeżeli nie ma się porównania, to patologia staje się normą…
Według mnie film genialnie pokazuje pragnienia, myśli, zachowania dorosłej już kobiety – po ogromnej traumie i w pozornie bezpiecznym środowisku. Przy okazji – rewelacyjna gra Marii Bello!

I jeszcze jedno. Ten film powinien być pokazywany studentom psychologii, ale również prawnikom. Zmusza do zastanowienia się jak duże prawo mamy do własnego życia – co możemy zrobić z własnym ciałem i na jak wiele możemy pozwolić innym.

Reklamy
This entry was published on 15 lutego 2013 at 16:27. It’s filed under Film and tagged , , . Bookmark the permalink. Follow any comments here with the RSS feed for this post.

5 thoughts on “Gdzie jest Nancy

  1. w Irlandii właśniue dość głośna jest sprawa kobiety, która jeszcze jako dziecko była gwałcona przez własnego ojca. Trwało to około 10 lat. Nikt jej nie słuchał, ani matka, ani szkoła ani lekarze. Po wielu latach, teraz, kobieta zaczęła walczyć o sprawiedliwość. Ojciec demon na początku dostał wyrok w zawieszeniu… ze względu na podeszły wiek i stan zdrowia. Na szczęście opinia publiczna na tyle wyrażała swoje oburzenie, że sędzia przeprosił za pomyłkę i zmienił wyrok i wysłał zwyrodnialca do więznia.

    • mam takie właśnie wrażenie, że osobom starszym wiele się wybacza tylko ze względu na wiek. Z doświadczenia wiem jednak, że nawet uroczo wyglądający staruszkowie, mogą być zwyczajnie źli. Karanie ich natomiast przychodzi z trudem – czy słusznie? nie wiem… Osobiście uważam, że lepszą karą będzie uzmysłowienie wyrządzonych krzywd (sprawienie, aby poczuli do czego wykorzystali swoje życie), niż więzienie, które i tak szybko zamieni się w szpital.

  2. To jedna z tych historii, do której obejrzenia muszę być specjalnie przygotowana.
    Nic bowiem nie wpędza mnie we wściekłość , niż krzywda dzieci. Dla oprawców, bez względu na wszystko, nie miałabym litości.
    Dzięki za tę recenzję- emocjonujący opis.

    • film jest o tyle ciekawie nagrany, że bezpośrednio historii z dzieciństwa nie pokazuje – jedynie skutki w życiu dorosłej już kobiety. tak czy inaczej obraz jest mocny.

  3. * Nic bowiem BARDZIEJ nie wpędza mnie (…)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: