zima – cz. I

zima_1

Dziś okazało się, że jak mam w planach coś ciekawego, to jestem w stanie obudzić się nie dość, że 40min wcześniej, to jeszcze sama przed budzikiem. Wczoraj wieczorem, gdy wracałam do domu, bardzo żałowałam, że nie miałam przy sobie aparatu. Ludzie czekali w szpitalach ze złamaniami, a ja miałam nadzieję, że pogoda nie zmieni się do dziś i będę mogła zrobić zdjęcia. Oczywiście jedyny możliwy czas to chwila przed pracą.

zima_2

zima_4

Cieszę się jak dziecko z każdego zdjęcia, dlatego postanowiłam pokazać ich trochę więcej niż zwykle, w kilku częściach. Trochę mniej cieszyli się zapewne wszyscy zmotoryzowani – szczególnie wtedy, gdy widzieli mnie i podobnych do mnie radośnie hasających od krzaczka do krzaczka i z szerokim uśmiechem cykających kolejne fotki.

zima_3

Lubię takie chwile, gdy zauważę coś do tej pory niewidocznego. Dziś były to różne owoce:) niby wiem, że ptaki coś tam jedzą zimą, ale nie zwracałam na to większej uwagi.

zima_5

zima_6

Niestety nie mogę mojego aparatu polecić do trybu makro. O ile ogólnie na potrzeby wakacyjno-blogowe sprawdza się całkiem nieźle, to jednak makro działa dużo gorzej niż w moim starym olympusie. Inna sprawa, że coraz częściej wracam do planu zakupu porządnej lustrzanki, więc może tylko wymyślam sobie powody:)

Reklamy
This entry was published on 22 stycznia 2013 at 23:47. It’s filed under Byłam-widziałam, Przemyślenia, Zdjęcia and tagged , , , , . Bookmark the permalink. Follow any comments here with the RSS feed for this post.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: