Najsamotniejsza z planet

Niektóre zwiastuny i „thriller” w kategorii mogą zdecydowanie wprowadzić w błąd. Nic dziwnego, że potem np. na filmweb komentarze są raczej negatywne (nudny, ciągnie się itp). Problem niestety wielu produkcji (idealny przykład „Drive” – w zwiastunie pokazano jedyną dynamiczną scenę i od razu uznano, że to film akcji…).

„Najsamotniejsza z planet” obrazuje zwyczajną sytuację. Idealna, zakochana w sobie para podróżników wędruje z przewodnikiem po gruzińskich górach. Ich relacje zmieniają się, gdy on popełnia pewien błąd. Ona nie jest pewna, czy może mu ufać, czy może czuć się przy nim bezpieczna. Nagle okazuje się, że nie potrafią jednak rozmawiać o wszystkim. Choć wydawać by się mogło, że wystarczy „przepraszam, to się nigdy nie powtórzy, spanikowałem” to jednak dla głównego bohatera nie takie oczywiste. Zamiast przeprosić woli rozmyślać w samotności (jest pewna szansa, że ze wstydu). Ona natomiast na początku jest przerażona, ale powoli oswaja się z sytuacją. Prawdopodobnie zna narzeczonego na tyle dobrze, by wiedzieć, że mu głupio – to ona wyciąga do niego rękę. Niemądre? prawdopodobnie tak, ponieważ on (tym razem przez przypadek) powiela swój błąd. Ponownie dzieli ich cisza. Zakończenia tradycyjnie nie zdradzę – mam jednak dziwne poczucie, że to metafora wielu związków. Trudno powiedzieć, czy szczęśliwych.

loneliest-planet-3

Reklamy
This entry was published on 20 grudnia 2012 at 18:00. It’s filed under Film, Przemyślenia and tagged , , , , . Bookmark the permalink. Follow any comments here with the RSS feed for this post.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: