zakończenie

przyjaciel-do-konca-swiata-2012

Zakończenie do najważniejsza według mnie część filmu. Czasami wszystko mi się podoba, aż tu nagle fatalna końcówka psuje cały efekt. Zdarza się, że w myślach proszę, żeby dana scena była już tą ostatnią, ale przeważnie nie wiedzieć czemu reżyser dokłada jakąś głupotę. Najczęściej zdarza się to w produkcjach amerykańskich – ogromny budżet, fajny temat, dobrzy aktorzy, przejmująca historia i nagle jakiś kicz na końcu:) I oto nastąpił przełom:) Nie spodziewałam się zbyt wiele po filmie „Przyjaciel do końca świata”  – miałam ochotę na proste kino, chwilę rozrywki. Generalnie tak właśnie jest, kolejny film o związkach, relacjach międzyludzkich. Najważniejsze jest jednak to, że bohaterowie dowiadują się o zbliżającym się końcu świata. W związku z tym nikt już nie ma czasu na rozmyślania, miesiąc depresji itp. Nagle każdy zaczyna robić co chce – żony odchodzą od mężów, ludzie porzucają pracę, szukają swoich „prawdziwych” miłości. W takich okolicznościach poznają się nasi główni bohaterowie. Choć byli sąsiadami praktycznie się nie znali, nie zauważali się nawzajem. Nowe okoliczności sprawiły, że ich relacje znacznie się zmieniły. I oto dotarliśmy do zakończenia – nie zdradzę szczegółów oczywiście, ale było genialne. Pierwszy raz zdarzyło mi się pomyśleć „oby na tym skończyli” i faktycznie skończyli:) To co najważniejsze po tym filmie zostaje to przeszywająca myśl – a może to właśnie świadomość długiego życia wszystko zmienia? Zamiast przygody, pasji, urozmaicenia, namiętności ludzie poszukują spokoju i stabilizacji, aby przygotować się na starość. Wybieramy więc bezpiecznych partnerów,  którzy będą z nami do końca. Pozostajemy w dobrej pracy, by bez szaleństw dotrwać do emerytury… trochę to przerażające. Podobał mi się tekst z tego filmu, nie pamiętam dokładnie – chodziło o to, że facet nie był przekonany do małżeństwa, ale ożenił się, żeby nie umrzeć w samotności, natomiast żona od niego odeszła do kochanka, gdy dowiedziała się o końcu świata. Nie możemy wiedzieć co się stanie za 50 lat, więc czemu staramy się dostosowywać obecne życie do tego co może być kiedyś? Druga ważna sprawa, to istota miłości. Być może para głównych bohaterów naprawdę tak idealnie do siebie pasowała i znaleźli się niemalże w ostatniej chwili. Ale może jest tak, że to świadomość kilku tygodni życia sprawiła, że nie zwracali uwagi na sprawy błahe, odnaleźli w sobie to co doskonałe i tylko dlatego tak dobrze im było razem. ehh… wnioski trochę mnie przerażają, więc na tym poprzestanę. Oglądaliście film? Z chęcią poczytam o Waszych przemyśleniach:)

uid_1c740537fb5f45db634fd526e43292b21342355439593_width_700_play_0_pos_3_gs_0

Reklamy
This entry was published on 15 grudnia 2012 at 19:44. It’s filed under Film, Przemyślenia and tagged , , , , . Bookmark the permalink. Follow any comments here with the RSS feed for this post.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: