rzecz o rosnącym pająku

takiego pająka hoduję sobie za oknem. tu wyżej jest jeszcze całkiem mały, ale już wtedy został modelem do zdjęć. pajęczyna jeszcze jakaś taka nieporadna i krzywa była, muchy za duże też się nie łapały. po miesiącu od tamtego zdjęcia spider jest już znacznie większy – tak jak jego ofiary:

to wielkie czarne coś to jego kolacja. dwie takie kolacje czekały na pajęczynie. dziś jedna jest pochłaniana, a druga chyba spadła na parapet (tzn coś na parapecie jest na pewno, prawdopodobnie jeden z posiłków właśnie):

mam niejasne przeczucie, że kolacja była kiedyś wielką muchą – teraz wygląda dość kosmicznie. tak ogólnie boję się pająków, ale ten jeden zna wyznaczone granice. nie wchodzi do mojego domu nieproszony. nawet, gdy pada, chowa się tylko blisko okna, ale nigdy nie przekracza wyznaczonej linii. zagadką pozostaje podróż małego pajączka na 4 piętro wieżowca. pewnego pięknego dnia weszłam do kuchni, a on już tam był:)

 

Reklamy
This entry was published on 22 sierpnia 2012 at 19:45. It’s filed under Przemyślenia, Zdjęcia and tagged , , , . Bookmark the permalink. Follow any comments here with the RSS feed for this post.

4 thoughts on “rzecz o rosnącym pająku

  1. O matko, niezłe zdjęcia, aczkolwiek obiekt niezbyt pociągający. Taki samozaspokajający swe potrzeby zwierzak prawie domowy:) Wygodne:)

    • nie wiem jak to możliwe, ale pająk został wygnany przez biedronki:) mieliśmy w Krakowie atak dwudniowy tych nakrapianych stworzeń i mniej więcej w tym samym momencie pająk odszedł bez pożegnania:)

  2. Zdjęcia zdecydowanie robią wrażenie..

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: