Spokój

Co z tego, że spędziłam fajny weekend i zrelaksowana wróciłam do domu. Myślę sobie – teraz jakiś soczek, fajny film i będę gotowa na kolejny tydzień w pracy. Ale nie… Sąsiedzi lepiej wiedzą czego mi trzeba. Przede wszystkim trzeba mi wiercenia ściany nad głową. Na dodatek wiercenia uporczywego choć w dłuższych odstępach czasu, więc ciężko mi zlokalizować źródło zła. Po drugie należy mi się popołudnie z odgłosami jakiegoś festynowego koncertu za oknem. Marzyłam o tym. Czy ludzie serio nie myślą o tym, że mogą komuś przeszkadzać? nie lepiej festyn zorganizować w parku na odludziu? przyjemniej dla oka i zero hałasu dla niezainteresowanych. I czy naprawdę używanie wiertarki w niedzielne popołudnie to jest coś co ten sąsiad chciał dziś robić? Nie chciał odpocząć przy odgłosach festynu, a do roboty wrócić jutro? I to najlepiej jak będę w pracy??? Nie cierpię ludzi…

Reklamy
This entry was published on 24 czerwca 2012 at 17:43. It’s filed under Przemyślenia and tagged , , . Bookmark the permalink. Follow any comments here with the RSS feed for this post.

2 thoughts on “Spokój

  1. p.k. on said:

    ludzie za tobą tez nie przepadają:) a tak poza tym uroki życia w bloku 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: